Miodownik królewski to ciasto, które z pewnością zachwyci każdego miłośnika słodkości. Jego delikatne, miodowe placki w połączeniu z aksamitnym kremem tworzą idealny duet, który rozpływa się w ustach. To klasyczny deser, który doskonale sprawdzi się na każdą okazję – zarówno na świąteczny stół, jak i przyjęcie rodzinne. Jeśli szukasz przepisu na wyjątkowe ciasto, które łączy tradycję z niepowtarzalnym smakiem, miodownik królewski jest idealnym wyborem!
Czy miodownik to staropolskie ciasto?
Miodownik jest uważany za prekursora piernika staropolskiego. Jego nazwa pochodzi od głównego składnika – miodu, który nadaje ciastu charakterystyczny smak. Miodownik był popularny w Polsce już w XVIII wieku, a jego przepisy przekazywane były z pokolenia na pokolenie. Tradycyjnie przygotowywany z miodowymi plackami, przełożonymi kremem lub dżemem, ciasto to stało się symbolem polskiej kuchni, szczególnie w okresie świątecznym i podczas różnych uroczystości rodzinnych.
Miodownik a miodownik królewski – czym się różni?
Klasyczny miodownik składa się z kilku cienkich warstw miodowego ciasta, które są przekładane kremem na bazie śmietany, masą kajmakową lub budyniową. Dodatkami mogą być orzechy włoskie lub bakalie. U mnie masę budyniową zastępuje się masą karpatkową i dodaje powidła śliwkowe, które przełamują nieco słodycz miodu. To miodownik królewski, który w sobie skrywa dwie kostki masła! Wysoko kaloryczna, ale jakże słodka przekąska.
Składniki na miodownik królewski
Ciasto: 2 szklanki mąki pszennej, 1 jajko, 1 kostka masła, 3 łyżki miodu, 1 łyżeczka sody, 15 dag cukru.
Masa: 1 masa karpatkowa (ze sklepu, 145 gram), mleko, 1 kostka masła oraz słoik powideł śliwkowych.
Wykończenie: orzechy włoskie i w zależności od upodobań, polewa kakaowa lub karmelowa.
Wszystkie składniki na cisto powinny mieć temperaturę pokojową. Do miski dodajemy mąkę, roztopione masło, miód, jajko, sodę i cukier. Zagniatamy i dzielimy masę na 2-3 placki (w zależności od wielkości foremki, ja robię 3 placki na tortownicę 18 cm).
Na dno tortownicy wykładamy koniecznie papier śniadaniowy, ponieważ ciasto jest dość klejące. Ugniatamy palcami, nakłuwamy widelcem i pieczemy w temp. 170 stopni przez 5-7 minut, do momentu zarumienienia. Czynność powtarzamy aż upieczemy wszystkie placki. Za każdym razem warto wziąć nowy papier. Uwaga! Gorące placki są bardzo delikatne i mogą się rozpaść, dlatego trzeba z nimi ostrożnie postępować.
Masę karpatkową wykonujemy według przepisu na opakowaniu. Polecam masę Gellwe!
Na pierwszy placek nakładamy powidła, dokładnie smarujemy, a następnie nakładamy porcję masy karpatkowej. Nakładamy kolejny placek i czynność powtarzamy. Na wierzch, w zależności od upodobań, można dać masę kakaową (z masła, kakao i cukru) lub polewę karmelową (z masła, mleka i cukru). Na wierzchu ciepłej masy układamy orzechy włoskie.
Najlepiej smakuje na drugi dzień od przygotowania, gdy smaki się przegryzą. Dobrze go przechowywać w lodówce (nawet do paru dni) i wyjąć na 20 minut przed jedzeniem. Zimny miodownik lepiej się kroi. Smacznego!






