3 najlepsze seriale dla pary

3 najlepsze seriale dla pary

Tradycyjne kino musiało odsunąć się nieco w cień za sprawą świetnie zrealizowanych ostatnimi czasy serialami: doskonałe aktorstwo, ogromne budżety na dopieszczenie efektów specjalnych oraz  misternie ułożona fabuła sprawia, iż seriale zdetronizowały srebrny ekran.

Trzy najlepsze seriale dla pary – czy istnieje możliwie najlepszy wybór w tej kwestii? Wszak bardzo wiele zależy od indywidualnych preferencji filmowych, ilości wolnego czasu i sposoby oglądania (w drodze do pracy, po ciężkim dniu, na laptopie podczas jedzenia lub łóżku przed telewizorem). Dobry serial to taki, który Wam się spodoba, nie patrząc na opinie znajomych lub słupki czy gwiazdki na portalach filmowych. Subiektywnie podaję niżej tytuły z ostatnich lat, które wyróżniły się trzema cechami: spójną, dopracowaną fabułą, świetną kreacją bohaterów oraz nieuciążliwą liczbą odcinków (nie ma kilku sezonów liczących kilkanaście odcinków). Serial na wieczór we dwoje? Zobaczcie jeden tytuł z poniższych:

Małe kłamstewka/Big Little Lies 2017

Opis z Filmwebu: Idealne życie trzech matek przybiera nieoczekiwany obrót, gdy w miasteczku dochodzi do zbrodni.

Mój odbiór: Na początku bardzo sceptycznie podeszłam do tytułu.: serial o żonkach bawiących się w idealne panie domu? Bogate, ich jedynym zajęciem jest wożenie dzieci do szkoły, co może być w tym ekscytującego? A jednak może – morderstwo w małym miasteczku, gdzie mieszkańcy pod idealnie białym uśmiechem skrywają cynizm, sarkazm i wszechobecny hejt wobec pozostałych. Bardzo dobre aktorskie kreacje, ciekawy sposób ukazania stosunków damsko-męskich, zwłaszcza bohaterki granej przez Nicole Kidman. W tym przypadku podejrzewam, iż serial jest lepszy niż książka pióra Moriarty Liane.

Stranger Things 2016

Stranger Things

Opis z Filmwebu: Kiedy znika mały chłopiec, jego matka musi stawić czoło przerażającym siłom, żeby go odzyskać.

Mój odbiór: Nienawidzę horrorów, nie lubię się bać, dlatego mimo wielu rekomendacji, dość długo unikałam tego serialu. Do czasu, aż w jeden październikowy wieczór tak bardzo chciałam się odprężyć, iż z ciekawości włączyłam jeden odcinek. Po trzech dniach już nie miałam co oglądać i zaczęłam tęsknić za klimatem tego serialu i za moim dzieciństwem. Cudowna końcówka lat 80-tych i 90-tych, te styl ubioru, muzyka, szkolne potańcówki, używanie walkie-talkie i zabawy na podwórku. To tytuł, którzy zdecydowanie doceni dzisiejsze pokolenie 30-latków.

Westworld 2016

Opis z Filmwebu: Mroczna odyseja na temat sztucznej inteligencji i ewolucji grzechu. W rozległym, odizolowanym parku rozrywki imitującym Dziki Zachód gość słono płaci za to, by stać się tym, kim zawsze pragnął być, i zrealizować swoje fantazje podczas przygód z „hostami” – androidami. Jednak za kulisami przedsięwzięcia nie wszystko jest w porządku.

Mój odbiór: Chciałam to rzucić po pierwszym odcinku, po skończeniu dziesiątego szukałam w sieci przez kilka godzin informacji o ewentualnych przeciekach, rozwoju fabuły, premiery drugiego sezonu. Bardzo dawno nie widziałam tak dobrego serialu łączącego watki sc-f z elementami prozy P.K. Dicka. Androidy, istota człowieczeństwa, moment narodzenia grzechu, prawo do bytu… mnogość pytań pozostających bez odpowiedzi mnoży się z odcinka na odcinek. Jeden z najlepszych seriali, jakie przyszło mi do tej pory oglądać, a dodam, że było ich w moim życiu naprawdę niemało.

Bonus – Black Mirror 2011

Black mirror

Opis z Filmwebu: „Czarne lustro” to antologia nawiązująca do zbiorowego niepokoju, jaki odczuwamy względem współczesnego świata. Każdy odcinek opowiada inną wyrazistą i trzymającą w napięciu historię poruszającą temat współczesnej technoparanoi. Mimochodem technologia zmieniła wszystkie aspekty naszego życia. W każdym domu, na każdym biurku i w każdej dłoni można zobaczyć ekran plazmowy, monitor lub smartfon — czarne lustro odbijające codzienność XXI wieku.

Mój odbiór:  Zobaczcie tylko pierwszy odcinek – Wam szczęka odpadnie, a fabuła na zawsze wryje się w pamięć. I ten jeden odcinek wystarczy, byście wiedzieli, czy Black Mirror to Wasz klimat i poczucie humoru.

Wiem, że tak subiektywna lista seriali dla pary może być nieco wybrakowana – wszak w sieci jest kilka tysięcy tytułów i jak wybrać ten najlepszy!? Dla mnie te trzy są strzałem w dziesiątkę, niemniej ich seans mam już za sobą i czekam na kolejne. Co możecie polecić mi ciekawego do obejrzenia w zimowe wieczory? Czekam na tytuły w komentarzach!



guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ania
3 lat temu

Z podanych przez Ciebie tytułów widziałam tylko „Stranger Things”, ale zdecydowanie czuję się zachęcona do dwóch pozostałych i może nawet dziś zlecę mężowi ich wyszukanie. Mnie bardzo wciągnęły te seriale: 1) „Breaking Bad” o nauczycielu chemii, który z konieczności (?) staje sie producentem metamfetaminy. Opis może nie brzmi tak zachęcająco, ale gwarantuję, że po „odcinku z talerzykiem” nie oderwiesz się już do końca. 2) „Borgen” – znakominty duński serial polityczny, znaaacznie lepszy od osławionego „House of cards”. 3) „The Americans” – o dwójce rosyjskich szpiegów żyjących i działających w USA w czasach zimnej wojny (lada moment wychodzi kolejny sezon). 🙂