Macerowanie herbaty – cold tea brew

Macerowanie herbaty – cold tea brew

Macerowanie herbaty to inaczej mówiąc parzenie jej na zimno. Czy jest to w ogóle możliwe? Owszem! To świetna alternatywa dla gorących napojów w lecie, a także doskonałą baza do orzeźwiających drinków.

Parzenie herbaty na zimno – cold brew

Parzenie herbaty na zimno, zwane inaczej jako cold brew tea, to metoda zaczerpnięta z parzenia napojów bez używania wody w wysokich temperaturach. Zalewanie herbaty zimną wodą sprawia, że nie uwalniają się garbniki nadające charakterystyczny, lekko gorzki smak. Być może to zachęci dzieciaki do picia napoju, ponieważ nie jest cierpki i jest jednocześnie bardzo delikatny.  

Jak macerować herbatę?

Do litrowego dzbanka wkładamy umieszczona w zaparzaczu herbatę (podwójna porcja) lub używamy do tego 4-5 torebek zielonej herbaty dobrej jakości. Zalewamy ją wodą i odstawiamy na przynajmniej 6 godzin, a najlepiej na całą noc. Następnie wyjmujemy listki i możemy cieszyć się smakiem napoju. Z czym go łączyć?

Co dodać do cold brew tea?

Tak naprawdę ogranicza nas tylko wyobraźnia! Do macerowanej herbaty możemy dodać zarówno plasterki cytrusowych owoców (pomarańcze, cytryny, limonki), naszych słodkich owoców jagodowych (truskawki, maliny, borówki, porzeczki), jak i mieszać z gotowymi sokami – polecam zwłaszcza sok ananasowy. Taka cold brew herbata z sokiem, kostkami lodu i listkami świeżej mięty doskonale gasi pragnienie w upalne popołudnia.

Jaką herbatę można macerować?

Każdą! Nadaje się do tego zarówno herbata zielona, biała, jak i czarna. Warto eksperymentować z gotowymi mieszankami herbat. Po „zaparzeniu” na zimno są one delikatne w smaku, ponieważ listki nie wydzielają tylu katechin i kofeiny, ile przy tradycyjnym zaparzaniu wrzątkiem.

Macerować można również owocowe herbatki smakowe! Potem tylko wystarczy dodać kilka plasterków ulubionych owoców, kostki lodu i pyszny napój gotowy!

Dobrą praktyką jest, aby parzenie herbaty na zimno odbywało się w temperaturze pokojowej, a następnie napój był przechowywany w lodówce – wówczas można w zaledwie kilka chwil przygotować z niego bazę do innych napojów lub błyskawicznie ugasić pragnienie.

Jaką herbatę polecam? Zdecydowanie te kupowane na wagę  oraz pakowane hermetycznie. Sama testowałam Basilur Frosty Afternoon z dodatkiem chabru, marakui i pomarańczy, którą następnie wymieszałam z sokiem ananasowym Hortexu. Mmm, pychota! Polecam!

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


avatar