Peeling do ciała Ziaja Jeju a peeling domowy – porównanie

Peeling do ciała Ziaja Jeju a peeling domowy – porównanie

Peeling do ciała to jeden z najpotrzebniejszych kosmetyków do pielęgnacji ciała. Regularne złuszczanie naskórka nie tylko pomaga pozbyć się zanieczyszczeń, ale także zapobiega wrastaniu włosków po depilacji oraz sprawia, że skóra jest miękka, nawilżona i przyjemna w dotyku. Jaki produkty wybrać, by spełnił te wszystkie oczekiwania – peeling do ciała z drogerii czy może lepiej postawić na domowy peeling kawowy? Oto moje porównanie!

Ziaja Jeju peeling do ciała – opinia

Peeling do ciała Ziaja z serii Jeju to kosmetyki dedykowane dla osób z młodą skórą, na której mogą pojawić się niedoskonałości, dlatego znajduje się tu nie tylko peeling, ale także tonik do twarzy, żel na bazie czarnego mydła czy też pasta przeciw zaskórnikom. Etap „młodej skóry” mam już za sobą, niemniej chętnie sięgnęłam po cukrowy peeling do ciała. Dlaczego? Skusił mnie zapach, bowiem w składzie kosmetyku znalazła się mięta, granat oraz czarna porzeczka.

Już po pierwszym użyciu wyraźnie widoczne jest nawilżenie skóry – peeling jest dość mocny (akurat taki lubię, więc dla mnie to zaleta) i tłusty, pozostawia widoczny na skórze film, który dość trudno zmyć (mam suchą skórę, więc akurat mi to nie przeszkadza). Odpowiedzialny jest za to olej z kamelii japońskiej z wyspy Jeju koi, czyli z tego samego miejsca, w którym pozyskuje się aloes do kosmetyków marki Holika Holika. Dodatkowo znajduje się tu masło shea, wyciąg z czystka oraz brahmi. Peeling Ziaja ma piękny, porzeczkowo-ziołowy zapach. Skóra jest gładka, ładnie oczyszczona oraz miękka.  Jego wadą jest wysoka zawartość parafiny, która zupełnie nie sprawdzi się w przypadku tłustej skóry.

Peeling kawowy DIY

Jak zrobić peeling do ciała w domowym zaciszu? We wpisie Naturalne maseczki i peelingi, które przygotujesz sama w domu pojawił się już się przepis na peeling z kawy, jednak dzisiaj przedstawiam nieco bogatszą wersję, którą można stosować 1-2 tygodniowo.

Peeling kawowy domowej roboty składa się z zaparzonych, zmielonych ziaren kawy, grubego cukru, cynamonu, olejku migdałowego, kilku kropelek olejku herbacianego oraz aloesu lub olejku/masła kokosowego. Wszystkie składniki generalnie miesza się ze sobą na oko: całość powinna być dość gęsta, aby nie spływała z dłoni i dobrze się rozsmarowywała.

Już po pierwszym użyciu skóra jest wyraźnie gładka i miła w dotyku. Jeśli peeling bazuje na aloesie, to nie ma problemu z pozostawieniem tłustego filmu jak w przypadku wykorzystania olejku kokosowego. Co istotne, wcale nie trzeba przygotowywać dużej ilości takiego domowego peeling z kawy, wystarczą 2-3 garście gotowego produktu, by móc użyć go na bieżąco i nie martwić się o przechowywanie.

Uwaga: peeling kawowy nie jest wskazany dla osób cierpiących na żylaki, posiadających pajączki lub uczulenie na kofeinę. Ryzykowny może być cynamon – osoby z wrażliwą skórą mogą po użyciu peelingu mieć zaczerwienioną skórę, bowiem wraz wywołuje uczucie ciepła i zaczerwienienie.  

Co lepsze: peeling do ciała z drogerii czy kosmetyk domowej roboty?

Reasumując, co lepsze: domowy peeling do ciała czy gotowy produkt ze sklepu? Tak naprawdę to zależy, czego potrzebujemy. W tej walce nie ma wygranych ani przegranych. Gotowy produkt z pewnością lepiej pachnie i nie trzeba się napracować nad jego przygotowaniem, zaś ten zrobiony samodzielnie pozwala na dostosowanie składników wedle aktualnych potrzeb skóry. Kawa i olejek kokosowy/aloes stanowią zaledwie bazę, do której można dodać cukier gruboziarnisty, sól morską, cynamon, oliwkę dla dzieci, tłuste awokado, różne olejki i esencje zapachowe, a także glinkę czy sok z cytryny. Najważniejsze jest jednak regularne korzystanie z peelingów dwa razy w tygodniu, bo bez tego nie ma mowy o jakichkolwiek długotrwałych efektach.  

Przeczytaj także:

Wpis nie jest w żaden sposób sponsorowany, bazuje wyłącznie na moim osobistym doświadczeniu!

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


avatar